Turystka wybrała się na wycieczkę z rodziną. Na zamek weszła wraz ze swoim przyszłym teściem, pozostali uczestnicy zostali w Sobieszowie w jednym z lokali. Kiedy dziewczyna weszła na górę, nagle źle się poczuła. - Objawy, które u niej wystąpiły, mogły wskazywać na zawał - powiedział nam Robert Cygan, ratownik dyżurny GOPR-u. Było to po godz. 12.
Ratownicy GOPR-u wraz z lekarzem wjechali na górę skuterem śnieżnym. Tam okazało się, że obrażenia nie były tak groźne, jak pierwotnie to wskazywało. Turystka mimo wszystko została zwieziona na dół i przekazana pod opiekę pogotowia.