Według niej uzdrowisko traci na znaczeniu, bo nie jest samodzielnym miastem. W latach 70. przyłączono je administracyjnie do Jeleniej Góry. Choć Cieplice to marka znana w całej Polsce, dotąd nie przyciągnęły dużych inwestorów. Od ponad 10 lat jedynie mówi się o budowie basenów na źródłach gorącej wody. Branża turystyczna woli jednak na razie budować w sąsiednim Karpaczu i Szklarskiej Porębie. Członkowie stowarzyszenia próbowali utworzyć z Cieplic dzielnicę. Zebrali dwa tysiące podpisów. Dotąd jednak rada miasta nie zajęła się tą sprawą.
Wiceprezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak wyjaśnia, że dzielnica Cieplice mogłaby powstać jedynie po referendum. Jego zdaniem Cieplice jedynie zyskują na obecności w granicach administracyjnych większego miasta. - Gdyby były samodzielną gminą, ich budżet nie przekroczyłby 15 mln zł. Nie byłoby kanalizacji prawobrzeżnej części uzdrowiska i gruntownego remontu trzynastu ulic - wylicza. Zapowiada przełom w sprawie basenów.
Ostatnio Cieplice odwiedziła grupa niemieckich biznesmenów z firmy Schick Partner. Inwestorzy chcą budować na terenach w centrum Cieplic, przy fabryce PM Poland. Kilkadziesiąt metrów od płotu zakładu znajduje się odwiert źródła C-1, skąd miałaby być czerpana gorąca woda do ogrzewania basenów.
Według inwestorów, budowa kompleksu kąpielowo-hotelowego pochłonęłaby od 12 do 15 mln euro i potrwałaby dwa lata. Dużo mniejszy obiekt chciałaby zbudować spółka Uzdrowisko Cieplice. Za 10 mln zł miałby powstać obiekt mieszczący SPA i basen.