Karkonosze Karkonosze i Sudety
Dolny Śląsk
Karkonosze - artykuły » Golebiewski Karpacz opi...
» Kryształy z duszą
» Powojenne losy dawnego ...
» Droga Sudecka i Zakret ...
» Młyn św. Łukasza
» Kopalnia kwarcu Stanisl...
» Kosciol parafialny oo f...
» Spotkanie rowerzystow z...
» Bezwzględna zima
» Zamek Lenno 2010
» Mapa i kompas
» Linia przez Szklarska P...
» Gustaw Heinrich – pra...
» Rozne kije rozne dyscyp...
» Gory Sokole i Rudawy Ja...
» Pamiatkowy kamien w Szk...
» Uważaj na burze!
» Chojnik
» Szlak Waloński
» Izery radonowa woda zdr...

Forum karkonoskie » Najpiekniejsze zakatki ...
» Schronisko Odrodzenie
» Szlaki piesze
» w sprawie wyciagu na sz...
» Poruszanie sie po Karko...
» Tesknie za Karkonoszami
» wybiera sie ktos w kark...
» Ciekawe spotkania
» Sklep Firmowy HiMountai...
» DUCHY,STRACHY ITP.
» ktos chetny na krotki w...
» Poszukuje literatury Wi...
» Wydawnictwa Karkonosze
» Opowiadania o Karkonosz...
» Mapa szlaki kilometraz
» Oznakowanie szlaków
» Kozie Grzbiety - szlak
» oszpecanie Karkonoszy
» WIELKIE WĘDROWANIE
» Wiosna 2011

Dolny Śląsk może stracić szanse unijnych dotacji. Województwo dolnośląskieBudowa obwodnic Karpacza i Głogowa oraz miejskiej kolejki gondolowej w Kłodzku a także przebudowa trzech parków w Zgorzelcu są zagrożone. We Wrocławiu może nie rozpocząć się przebudowa ulic Bardzkiej, Lotniczej, Kosmonautów i Granicznej remont bulwaru Dunikowskiego oraz na budowa trasy, która połączy lotnisko ze stadionem na Maślicach.

To tylko część inwestycji w dolnośląskich miastach, na które może zabraknąć pieniędzy. Na żadną z nich lokalne władze nie znajdą pieniędzy, jeśli nie dostaną dotacji z Unii Europejskiej.

Jeszcze tydzień temu było prawie pewne, że Dolny Śląsk dostanie dodatkowych 100 milionów euro, czyli równowartość około 440 milionów złotych. Ale jeśli zaczną obowiązywać nowe zasady, na Dolny Śląsk nie trafi ani złotówka!

Pieniądze może dostać tymczasem m.in. województwo śląskie, z którego pochodzi minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Już dawno zaplanowano, że pieniądze, które ma teraz dzielić ministerstwo, trafią do pięciu województw, które najszybciej wydają unijną gotówkę. Jeszcze do niedawna dla wszystkich było jasne, że pieniądze, które wydamy we wrześniu, będą brane pod uwagę i nagrodę w postaci dodatkowej gotówki dostaniemy.

- Pod tym względem dziś jesteśmy wprawdzie na jedenastym miejscu, ale już we wrześniu awansujemy do ścisłej czołówki, bo uruchamiamy program Jeremie dla przedsiębiorców, wart 100 milionów euro - mówi Grzegorz Roman, wicemarszałek Dolnego Śląska, który w zarządzie województwa odpowiada za dzielenie unijnych dotacji.

Jeszcze do niedawna dla wszystkich było jasne, że pieniądze, które wydamy we wrześniu, będą brane pod uwagę i nagrodę w postaci dodatkowej gotówki dostaniemy. Kłopot w tym, że według nowego pomysłu minister Bieńkowskiej wrześniowy program Jeremie nie będzie jednak brany pod uwagę.

Pani minister nie podoba się to, że przy Jeremie jako wydany pieniądz liczy się ten, który trafi do udzielającego kredytu (lub poręczenia) banku. - Kluczowe znaczenie mają środki, które trafią na rynek, do ostatecznych odbiorców - przekonuje Anna Konik-Żurawska, rzecznik prasowy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. I nie widzi ona nic złego w tym, że nowa propozycja pojawiła się dopiero tydzień temu. - Chcemy tylko wypracować najbardziej obiektywne kryteria, stwierdzające, które województwo najlepiej rozdziela pieniądze - dodaje.

Samorządowcy komentują nieoficjalnie, że tak naprawdę w niespodziewanej zmianie zasad chodzić może o to, że na program Jeremie nie zdecydował się Górny Śląsk, rodzinny region minister Elżbiety Bieńkowskiej. I gdyby program ten był teraz brany pod uwagę, pieniędzy by nie dostał.

- Pani minister Elżbieta Bieńkowska nie faworyzuje żadnego z regionów - odpiera zarzuty Anna Konik-Żurawska. Rozstrzygnięcie, według jakich zasad będą dzielone pieniądze, zapadnie na przełomie września i sierpnia. - Mamy nadzieję, że ministerstwo zrezygnuje ze swojego pomysłu - dodaje Grzegorz Roman. Samorządowcy z województw, które wprowadziły program Jeremie, protestują. - Wysłaliśmy w tej sprawie pisma do Warszawy - mówi wicemarszałek Grzegorz Roman.

O co kłócą się urzędnicy

Awantura dotyczy programu Jeremie.

Tradycyjnie środki unijne dzieli się tak: Najpierw zbiera się wnioski np. od wszystkich dolnośląskich gmin, które chcą wybudować drogi. Potem wybierane są najlepsze projekty, na które gminy dostają dotacje.

Jeremie to projekt nieco inny. Po pierwsze skierowany jest tylko do firm. Ale różni się też sposobem podziału pieniędzy. Urząd marszałkowski wybiera bank, który dostaje unijne pieniądze, a potem udziela z nich przedsiębiorcom kredytów, albo poręczeń na korzystnych zasadach. Później pieniądze te - w czasie spłaty kredytów - mogą dostać kolejne firmy, w ramach następnych kredytów.

Spór między pięcioma województwami (dolnośląskie, łódzkie, pomorskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie) a ministerstwem trwa o to, kiedy pieniądze zostają uznane za wydane. Czy - jak chcą województwa - po przekazaniu ich do banku, czy - jak chce teraz resort - dopiero gdy trafią one do firm.

Barłomiej Knapik - POLSKA Gazeta Wrocławska
09-07-2009 08:57
Komentarze Brak komentarzy.
Dodaj komentarz Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Przeszukaj Karkonosze.ws
Szukaj:
Artykuły Newsy Forum Użytkownicy
Przetargi.pl i zamówienia publiczne
Turystyka - Wypoczynek - Wycieczki - Podróże - Travel - Noclegi - Urlop

Zdjęcia Karkonoszy Panorama z Paciorkami
Paciorki

» Bufet na stacyjce Harra...
» Harrachov Centrum
» Mumlavska Bouda
» Harrachov Kapliczka
» Harrachov hotel
» Harrachov Stacja
» Zamarzniety jeep na sta...
» Zamarznięta para
» Samotnik
» Zima pod Szrenicą
» Filmy o Karkonoszach

Karkonosze
Zobacz
Logowanie
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Przypomnij hasło

Zarejestruj się!
Użytkowników Online - gości online: 16
- zarejestrowanych: 331 / 0
- najnowszy: izer