Karkonosze Karkonosze i Sudety
Dolny Śląsk
Karkonosze - artykuły » Golebiewski Karpacz opi...
» Kryształy z duszą
» Powojenne losy dawnego ...
» Droga Sudecka i Zakret ...
» Młyn św. Łukasza
» Kopalnia kwarcu Stanisl...
» Kosciol parafialny oo f...
» Spotkanie rowerzystow z...
» Bezwzględna zima
» Zamek Lenno 2010
» Mapa i kompas
» Linia przez Szklarska P...
» Gustaw Heinrich – pra...
» Rozne kije rozne dyscyp...
» Gory Sokole i Rudawy Ja...
» Pamiatkowy kamien w Szk...
» Uważaj na burze!
» Chojnik
» Szlak Waloński
» Izery radonowa woda zdr...

Forum karkonoskie » Najpiekniejsze zakatki ...
» Schronisko Odrodzenie
» Szlaki piesze
» w sprawie wyciagu na sz...
» Poruszanie sie po Karko...
» Tesknie za Karkonoszami
» wybiera sie ktos w kark...
» Ciekawe spotkania
» Sklep Firmowy HiMountai...
» DUCHY,STRACHY ITP.
» ktos chetny na krotki w...
» Poszukuje literatury Wi...
» Wydawnictwa Karkonosze
» Opowiadania o Karkonosz...
» Mapa szlaki kilometraz
» Oznakowanie szlaków
» Kozie Grzbiety - szlak
» oszpecanie Karkonoszy
» WIELKIE WĘDROWANIE
» Wiosna 2011

Dolny Śląsk samochodem
Pociąg retro

Sudety

Szlakiem Zamków Piastowskich (część II)

Weekendowa wycieczka samochodowa po najciekawszych miejscowościach wspaniałego Dolnego Śląska.

Termin podróży: 2007-07-14 - 2007-07-15

Trasa

Ziębice - Henryków - Kamieniec Ząbkowicki - Ząbkowice Śląskie - Świdnica - Zagórze Śląskie - Szczawno Zdrój - Wałbrzych - Bolków - Krzeszów - Kłodzko - Paczków

Tą objazdówkę po Dolnym Śląsku rozpoczęliśmy w naszym rodzinnym mieście, czyli w Tarnowskich Górach. Po drodze obejrzeliśmy jeszcze Niemodlin, ale jako, że jest to jeszcze Opolszczyzna, nie uwzględniłam tego miasta w tej wycieczce.

Właściwą część zwiedzania rozpoczęliśmy w Ziębicach, na pięknej Starówce, zobaczyliśmy zabytkowy kościół Św. Jerzego, Rynek i oczywiście Bramę Paczkowską. Później pospacerowaliśmy jeszcze trochę po atrakcyjnym Parku Miejskim. Z Ziębic ruszyliśmy do Henrykowa, gdzie przywitało nas wspaniałe Opactwo - pięknie odnowiony klasztor i cudna bazylika - całość robi wrażenie ! Jedna z bram wyprowadza nas do Parku Krajobrazowego, po którym można chodzić i chodzić... ale my szybciutko penetrujemy tylko obrzeża, bo przecież czas goni, a w planach mamy znacznie więcej do zobaczenia.

Teraz podążamy do Kamieńca Ząbkowickiego. Byłam już tutaj kiedyś, więc witam z radością te strony. Po krótkiej acz przyjemnej rozmowie z panem parkingowym stojącym pod czerwonym kościółkiem, nogi niosą nas w kierunku klasztoru i kościoła parafialnego. Tej budowli ostatnio nie oglądałam, toteż nieźle się zdziwiłam stając u jej podnóża. Tak, można tak powiedzieć, bowiem jej rozmiary są naprawdę znaczne zważając na niewielką przecież wioskę, jaką jest Kamieniec. Ale nie tylko o rozmiar tu chodzi, budowla jest piękna i zapadła mi na dobre w pamięci. Dalej ruszamy w kierunku zamku i tak jak ostatnio, spotykamy się z niezbyt miłym przyjęciem. No więc z grubsza oglądamy co się da i spadamy dalej.

Kamieniec Ząbkowicki

Ząbkowice Śląskie witają nas okazałym i efektownym Ratuszem zdobiącym Rynek. Z placu centralnego udajemy się w kierunku Krzywej Wieży, kościoła Św. Anny i Muzeum Frankensteina :) Wszystko koło siebie. Stąd również niedaleko do ruin ząbkowickiego zamku - kilka fotek i do auta, w stronę Świdnicy.

Teraz czeka nas mała uczta widokowo-krajobrazowa, gdyż trasa przez Dzierżoniów jest bardzo malownicza, po prawej stronie widać Masyw Ślęży, po lewej Park Krajobrazowy Gór Sowich.

Widok_z_Wielkiej_Sowy

Świdnica to przepiękne miasto kryjące wiele niespodzianek. Tym razem nie zaczynamy od Rynku a od Kościoła Pokoju. To niezwykle cenny i charakterystyczny zabytek wpisany na Listę UNESCO, toteż u jego bram spotykamy wielu turystów i to z całego świata. Dalej idziemy pod świdnicką katedrę - jedną z najwyższych w szerokiej okolicy. Tu już mniej turystów, za to dwie pary młode... :)

Rynek w Świdnicy jest niezwykle piękny i całkiem spory. Cudne kamieniczki, Ratusz i fontanny w każdym rogu placu. Jedno obejście go dookoła nie wystarcza, robimy więc dwa kółeczka.

Znowu do auta i do Zagórza Śląskiego, jakoś przegapiliśmy pierwszy zjazd i zajeżdżamy od strony Jeziora Bystrzyckiego. No i dobrze się składa, bowiem mamy okazję przejść się nieco niestabilnym mostem ponad taflą wody, słońce chyli się już ku zachodowi, jest przepięknie, trzeba nacieszyć oczy tym widokiem, bo nie wiadomo, kiedy znów będziemy na szlaku... Po zejściu z mostu ruszamy w las, w górę, na zamek Grodno. Niestety, oglądamy już tylko jego bramę, bo jest zbyt późno, aby wejść na dziedziniec.

Wejście na zamek Grodno

Zbiegamy z góry, by jeszcze przy świetle dziennym zdążyć zobaczyć Szczawno-Zdrój, gdzie zaplanowaliśmy nocleg. To słynne uzdrowisko to bardzo przyjemne miejsce, pełne gości, co widać szczególnie w Parku Zdrojowym. Jak miło usiąść na ławeczce i odpocząć po trudach dnia :)

Rano zrywamy się skoro świt, zdajemy pokój i do kościoła, wszak niedziela nastała. Po mszy znów wiatr w żagle i ruszamy w trasę. Pierwszy na liście jest Wałbrzych, urocza Starówka szybko odkrywa przed nami swe tajemnice i zmierzamy na osławiony Zamek Książ. Po drodze stajemy przy Palmiarni, by chociaż fotkę cyknąć. Książ to wspaniały zabytek, tak jak i cała okolica. Musimy spędzić tu trochę więcej czasu, by nacieszyć oczy i duszę...

Zamek Książ

Z Wałbrzycha udajemy się do Bolkowa, w którym od razu nogi prowadzą pod górę, na wzgórze zamkowe. Z okazałych ruin zamku roztacza się ładna panorama na Bolków i okoliczne wzgórza.

Zamek Bolków

Opuszczamy Bolków i "piątką" ruszamy do Krzeszowa, gdzie zagubił się wspaniały barokowy kompleks klasztorny. Wieże Bazyliki MB Łaskawej widoczne są z daleka, ale dopiero stając z nią "twarzą w twarz" można docenić jej piękno i ogrom.

Poruszamy się teraz wśród malutkich wiosek, na lokalnych drogach, trzeba więc pilnować trasy, aby się nie pogubić. Prawdziwym wyzwaniem jest dotarcie do kolejnego celu - Rezerwatu Głazy Krasnoludków w Gorzeszowie. To urocze miejsce, polanka zachęca do rodzinnych pikników, a w lesie skrywają się ostańce - głazy o fantastycznych kształtach.

Następny kawałek drogi pokonujemy po czeskiej stronie, bo mamy smaka na skalne miasta pomiędzy Teplicami i Adrspachem. Wjeżdżając z powrotem do Polski, kierujemy się na Kłodzko. Tutejsza Starówka, choć trochę zaniedbana, sprawia przyjemne wrażenie, szczególnie króciuteńki Most Gotycki - taka maleńka namiastka Pragi :) W Kłodzku warto zwiedzić też Twierdzę, ale nam nie starcza na to czasu.

Twierdza w Kłodzku

Ostatnim miastem na tej wycieczce jest Paczków - miasto twierdza. Tu prócz warownego kościoła, "zaliczamy" okazałe pozostałości murów miejskich - Bramy Miejskie. Jako, że nogi solidnie dają się już we znaki, z radością wracamy do auta. Kierunek - dom. Po drodze podziwiamy jeszcze Jezioro Otmuchowskie i Nyskie, ale to już z okien samochodu, tym bardziej, że zbiorniki pękają w szwach od plażowiczów, bo upał niemiłosierny...

www.zwiedzajswiat.pl, www.polskieszlaki.pl

Dodany dnia 22-07-2008 11:13
komentarzy: 0, wyświetleń : 5300
Komentarze Brak komentarzy.
Dodaj komentarz Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Przetargi.pl i zamówienia publiczne
Turystyka - Wypoczynek - Wycieczki - Podróże - Travel - Noclegi - Urlop

Zdjęcia Karkonoszy Wielki Szyszak
Karkonosze październik 2008

» Bufet na stacyjce Harra...
» Harrachov Centrum
» Mumlavska Bouda
» Harrachov Kapliczka
» Harrachov hotel
» Harrachov Stacja
» Zamarzniety jeep na sta...
» Zamarznięta para
» Samotnik
» Zima pod Szrenicą
» Filmy o Karkonoszach

Karkonosze
Zobacz
Logowanie
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Przypomnij hasło

Zarejestruj się!
Użytkowników Online - gości online: 12
- zarejestrowanych: 331 / 0
- najnowszy: izer