Na finał, Karkonoski Festiwal Światła wyśle światełko do nieba widoczne na 1000 metrów - dołączając w ten sposób do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (jeleniogórski finał WOŚP ma być właśnie na cieplickim placu Piastowskim).
- Festiwal ma być produktem turystycznym, obejmującym kulturę, naukę i biznes. Co bowiem trzeba zrobić, żeby rozruszać turystykę w Cieplicach? Trzeba je najpierw oświetlić - zapowiada Robert Futerhendler, wiceprezes Stowarzyszenia "Miłośników Cieplic", pomysłodawca imprezy. Razem z Januszem Stańczykiem ze Szklarskiej Poręby wymyślili festiwal, który ma łączyć komercję z zabawą, a w przyszłości rozświetlić całą Kotlinę u stóp Karkonoszy. Kolejne edycje festiwalu odbywać się będą zawsze w pierwszy weekend stycznia.
Coroczny Festiwal Światła ma być kulminacyjnym punktem działań zmierzających do rozświetlenia Kotliny. Dzięki współpracy z Philipsem, w Kowarach na stałe podświetlony zostanie ratusz, w Karpaczu - tama i ciąg wodny aż do Białego Jaru, w Szklarskiej Porębie - cztery kościoły i skała, w Świeradowie - Dom Zdrojowy, a w Cieplicach - kościół pijarów i trójkątna kamieniczka na placu Piastowskim. Festiwal światła w styczniu rozjaśni w przyszłości także Kowary, Karpacz, Szklarską Porębę, z kulminacją zdarzeń w Cieplicach. W tym roku mieszkańcy Kotliny muszą na festiwal przyjechać do Cieplic.