W dniach od 8 do 12 września 2009 roku, w Przesiece odbywał się plener fotograficzny, w którym brali udział fotografowie z całej Polski. (zobacz - film z pleneru pt.: "Przesieka 2009" - trzy części). Pierwszego dnia, na spotkaniu organizacyjnym, gości powitali Tadeusz Biłozor i Janusz Pytel. Został przedstawiony plan pleneru, odbyło się spotkanie z Dyrektorem Karkonoskiego Parku Narodowego Panem Andrzejem Rajem, a także prelekcja na temat praw autorskich, którą wygłosił Prezes Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej Pan Mieczysław Cybulski.
W dniu następnym zaczęło się wielkie fotografowanie. Spora grupa osób udała się do wodospadu Podgórnej. Wodospady - wdzięczny temat. A jednocześnie duże wyzwanie dla artystów. Bo było już dziesiątki podobnych fotek... Jaki wybrać kadr? Jaką migawkę? Zamrozić, czy - przeciwnie - rozmyć wartko płynącą wodę. Spotkaliśmy się na mostku... I jeszcze krótka sesja fotograficzna z morsami. Na kąpiel w górskim strumieniu nie każdego stać... Tego dnia do naturalnego basenu u stóp wodospadu weszło trzech mężczyzn. Popisali się poprawnym crawlem i odważnymi skokami ze skał obok. Pobyt Morsów w lodowatej wodzie nie był długi. Jednak uczestnicy pleneru zdążyli uwiecznić popisy tych śmiałków na kliszach lub dyskach swoich aparatów.
Nie można sobie chyba wyobrazić sytuacji, aby podczas pobytu w Karkonoszach nie poświęcić przynajmniej jednego dnia na spacer ze statywem w ręku po pięknej Jeleniej Górze. Nasi goście pojawili się na Starym Mieście. Pierwsze kroki skierowali do Rynku... Jeszcze Konopnickiej, 1-go Maja, Brama Wojanowska, kościoły... Było słonecznie, panowało dobre – wrześniowe światło... Zdjęcia powinny wyjść... Późnym popołudniem udajemy się do Sobieszowa. Uczestnicy pleneru jadą do MDK "Muflon" na wernisaż wystawy autorskiej Jacka Szczerbaniewicza - fotografa z tytułem AFRP, członka JTF-u, laureata wielu krajowych i zagranicznych konkursów.
Fotografowie zakwaterowani byli w Domu Wczasowym "Złoty Widok". Jak sama nazwa wskazuje - ładnych widoków nie brakuje w tym miejscu. Rozpościera się stąd ładna panorama Kotliny Jeleniogórskiej, a także Karkonosze są jak na dłoni. Mieliśmy szczęście do ładnej pogody, przynajmniej przez pierwsze trzy dni... W czwartek rano w dolinach zalegała mgła a nasz dom i szczyty gór były oświetlone promieniami słońca. Tego dnia towarzystwo rozproszyło się po okolicy. Jedni pojechali do Szklarskiej Poręby i wjechali wyciągiem na Szrenicę, inni podążyli w kierunku wodospadów Szklarki i Kamieńczyka, jeszcze inni wdrapali się do Samotni i na grań Karkonoszy.
Nasza kamera pojechała rowerem - w plecaku uczestnika pleneru piszącego te słowa - nad Mały Staw, aby filmować fotografów-górali. Samotnia - perełka Karkonoszy - jak zwykle urocza. Jest tu klimat wysokogórskiego schroniska. Całe z drewna, małe okienka, w półmroku majaczy błyszcząca lada, turyści odpoczywają w kolejce po kawę. Podłoga trzeszczy przyjemnie. Za oknami - strome skalne ściany, Slalomowy Żleb i niebieska tafla stawu pomarszczona przez wiatr. A ludzie i obiektywy - znowu w akcji...
Kiedy tylko mieliśmy chwilę wolnego czasu prezentowaliśmy koleżankom i kolegom swoje fotografie. Na ekranie laptopa, bądź rozłożone na stołach wystawowe odbitki. Dyskusje nad kadrami trwały do nocy. Nie sposób w ramach krótkiego reportażu (film - 10 minut na Youtube) wymienić prace wszystkich autorów, za co serdecznie przepraszamy. Ale przynajmniej popatrzmy jak wyglądały wieczorne rozmowy - pokazy, zachwyty i konstruktywne krytyki... Na przykładzie dwójki naszych przyjaciół. Ponadto zapraszamy do obejrzenia obszernej galerii zdjęć z pleneru, których autorem jest Robert Kwiatkowski.
Na zakończenie nakręciliśmy kamerą kilka ujęć, podczas robienia wspólnego zdjęcia pamiątkowego - popatrzmy chwilę z uśmiechem na ustach. Było bardzo miło!
Podsumowaliśmy także plener w rozmowie z Panami: Mieczysławem Cybulskim, Tadeuszem Biłozorem i Januszem Pytelem - zobacz trzecią część relacji z Przesieki.