Leśnicy załamują ręce, bo w oczach topnieje mieszkające w Górach Sowich największe na Dolnym Śląsku stado tych zwierząt.
Muflony to bardzo rzadki gatunek. W Polsce żyją zaledwie w dwóch miejscach. W lasach regionu wałbrzyskiego i Karkonoskim Parku Narodowym. - Jak tak dalej pójdzie, to ze stada, które liczy niespełna 200 sztuk, zostanie połowa - martwi się Jan Dzięcielski, nadleśniczy ze Świdnicy.
Problemem są puszczane do lasu bez opieki psy, które zagryzają muflony. Atakują w pobliżu paśników, doskonale wiedzą, że zwierzęta przyjdą tam po pokarm. Zimą ten roślinożerny gatunek jest bowiem skazany na dokarmianie. Psy atakują zazwyczaj dla zabawy, a muflony nie mają szans. Ucieczkę utrudnia im wysoki i zmarznięty śnieg. Mają krótkie nogi i nie potrafią w takich warunkach biegać. - Tylko wczoraj psy zagryzły kolejnych pięć sztuk - mówi leśniczy Dzięcielski. - Sytuacja jest naprawdę dramatyczna. W ciągu ostatnich kilkunastu dni znaleźliśmy prawie 30 martwych muflonów - dodaje.
Do wszystkich wójtów i starostów z terenu świdnickiego nadleśnictwa wysłano już petycję z prośbą o pomoc i zdyscyplinowanie gospodarzy, którzy wypuszczają psy bez kagańców i smyczy poza swoje posesje. Leśnicy ostrzegają, że dla właścicieli puszczanych luzem psów nie będzie litości. Każdy, kto złamie nakaz trzymania czworonoga na uwięzi, zostanie ukarany. Mandat może sięgnąć 500 złotych. - Na mandacie jednak nie poprzestaniemy - ostrzega leśniczy. - Będziemy kierować przeciwko właścicielom psów sprawy do sądu. Naprawdę dużo pracy i pieniędzy kosztowało nas, by muflony się tutaj zadomowiły i by się rozmnażały.
Andrzej Hołdowski, lekarz weterynarii ze Świdnicy, nie ma wątpliwości, że zagryzają je głównie wiejskie psy. - One łączą się w grupy i wyruszają na łowy - tłumaczy. - Budzi się w nich zew wilka, zabójcy. Tylko że wilki zagryzają dla mięsa, a psy dla samego zabicia.
Dolny Śląsk kocha muflony, bo to na naszym terenie żyją najliczniej. Właśnie tu zostały w XIX wieku sprowadzone z krajów leżących nad Morzem Śródziemnym i przez lata tylko tutaj występowały - mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego ZOO. - To piękne zwierzęta. Malowniczo wyglądają na stokach naszych gór, zwłaszcza że żyją w stadach i właśnie w takich sporych grupach spacerują po łąkach. Muflony to przodkowie owcy domowej. Są jednak większe. Tylko samce mają rogi zwane ślimami. Żywią się roślinami - dodaje.