- Strach pomyśleć. Przecież w parku jest mnóstwo ludzi: spacerują całe rodziny, na tamtejszym placu zabaw bawią się dzieci – mówi jeleniogórzanin, który zadzwonił do naszej redakcji. Jak mówi, rozmawiał z pracownikami zieleni miejskiej. - Niektórzy mówią, że boją się tam pracować - dodał.
Pracownicy zieleni miejskiej potwierdzają występowanie żmii. - W ubiegłym roku widziałam je. Były niedaleko naszej siedziby przy ul. Mickiewicza, tuż za płotem. W tym jeszcze nie - mówi Teresa Górska.
Potwierdza to także Straż Miejska w Jeleniej Górze. - W ubiegłym roku mieliśmy takie zgłoszenia - mówi zastępca komendanta SM Jacek Winiarski.
Sęk w tym, że nie za bardzo wiadomo, co z tymi żmijami zrobić. Nie można ich zabić, gdyż są one bowiem pod ochroną. Straż w ub. roku wyłapała kilka sztuk, ale wywiozła je do lasu. Zdaniem naszego czytelnika, to nie rozwiązuje problemu.
Żmije zygzakowate to jedyne w Polsce jadowite węże. W naszym regionie występują one szczególnie w okolicach Starej Kamienicy czy Szklarskiej Poręby. Najłatwiej na nie natrafić w upalny dzień, kiedy wygrzewają się na kamieniach.
Na szczęście, na razie nie ma powodu do paniki. Żmije zygzakowate, choć są jadowite, to - jak się dowiedzieliśmy w jeleniogórskim sanepidzie - w ostatnim czasie nie było przypadku ukąszenia.
- W przypadku ukąszenia należy szybko podać surowicę. W nią zaopatrzony jest oddział ratunkowy jeleniogórskiego szpitala - informuje Ewa Czyżewska, dyrektor sanepidu.