- Aby ograniczyć szkodliwość korników, codziennie okorowujemy kilkanaście drzew - mówi Dariusz Kuś z Karkonoskiego Parku Narodowego. Jeśli leśnicy nie zdążą z okorowaniem, to drzewa zaczną obumierać, a owady pofruną drążyć dziury w kolejnych.
W tym roku w Górach Stołowych okorowanych może zostać nawet 20 tys. metrów sześciennych drzew. Botanicy przyznają, że na korniki nie ma recepty. Co prawda nie pochwalają okorowywania drzew, jednak wiedzą, że innej rady nie ma.