Jak informują miejscy urzędnicy, już pierwszej nocy wywieziona została przez złodzieja. Następnego dnia pracownicy MZGL sprawdzili tylko zapis z kamer video. Na ekranie zobaczyli znanego chyba wszystkim, przynajmniej z widzenia, mieszkańca Szklarskiej Porębie, który niczym nie wzruszony zabierał ławkę ze skweru położonego w centrum miasta. Kiedy miejscy funkcjonariusze zwrócili się do złodzieja z żądaniem zwrotu mienia, ten w zamian za wyciszenie sprawy zaproponował im 50 złotych. Jednak zamiast wyciszenia, będzie sprawa karna i to z co najmniej dwóch paragrafów: kradzieży i korupcji. Ten drugi zagrożony jest dłuższą karą więzienia.
Sprawa jest przykładem na to, że warto inwestować w monitoring. Kamery od minionej zimy działają na parkingu przy wyciągu na Szrenicę. Wcześniej monitoring zamontowano na Esplanadzie. Niedawno ustawiono na wspomnianym wcześniej skwerze przy ulicy Turystycznej i jak zapowiada magistrat to nie koniec.