Przy drodze prowadzącej od parkingu na przełęczy do schroniska leżą jeszcze pryzmy ściętego drzewa. Są też tabliczki zakazujące wstępu do lasu z uwagi na trwającą zrywkę i ścinkę drzew, a szlaban uniemożliwia przejazd.
Najgorszy fragment dojścia do Szwajcarki jest na ostatnim około stumetrowym odcinku drogi pod górę. Ogromne wyżłobienia, które zostawił po sobie ciężki sprzęt właściwie uniemożliwiają przejście i przejazd rowerem. Trzeba iść skrajem lasu.
Gospodarze schroniska przygotowują się już do nowego sezonu turystycznego, podobnie jak osoby dzierżawiące parking na przełęczy - sprzątają plac, malują barierki.