Karkonosze Karkonosze i Sudety
Dolny Śląsk
Karkonosze - artykuły » Golebiewski Karpacz opi...
» Kryształy z duszą
» Powojenne losy dawnego ...
» Droga Sudecka i Zakret ...
» Młyn św. Łukasza
» Kopalnia kwarcu Stanisl...
» Kosciol parafialny oo f...
» Spotkanie rowerzystow z...
» Bezwzględna zima
» Zamek Lenno 2010
» Mapa i kompas
» Linia przez Szklarska P...
» Gustaw Heinrich – pra...
» Rozne kije rozne dyscyp...
» Gory Sokole i Rudawy Ja...
» Pamiatkowy kamien w Szk...
» Uważaj na burze!
» Chojnik
» Szlak Waloński
» Izery radonowa woda zdr...

Forum karkonoskie » Najpiekniejsze zakatki ...
» Schronisko Odrodzenie
» Szlaki piesze
» w sprawie wyciagu na sz...
» Poruszanie sie po Karko...
» Tesknie za Karkonoszami
» wybiera sie ktos w kark...
» Ciekawe spotkania
» Sklep Firmowy HiMountai...
» DUCHY,STRACHY ITP.
» ktos chetny na krotki w...
» Poszukuje literatury Wi...
» Wydawnictwa Karkonosze
» Opowiadania o Karkonosz...
» Mapa szlaki kilometraz
» Oznakowanie szlaków
» Kozie Grzbiety - szlak
» oszpecanie Karkonoszy
» WIELKIE WĘDROWANIE
» Wiosna 2011

Naturalne smakołyki kuszą Dolnoślązaków Województwo dolnośląskieChętnie sięgamy po żywność bez konserwantów. Przybywa osób robiących sery i piekących chleb. Po twarde sery z czarnuszką, pieprzem czy kminkiem do Bożeny Sokołowskiej z Łomnicy, wsi pod Jelenią Górą, przyjeżdżają klienci z Wrocławia i z Görlitz.

- Kto ich raz spróbował, sera kupionego w markecie już nie tknie. Wolę zapłacić więcej, ale nie truć się konserwantami - zapewnia Katarzyna Król z Wrocławia, która przyjechała wczoraj do Łomnicy na Ekodożynki. I poleca wszystkim ekologiczne produkty z zagrody Kozia Łąka. Podobnie myśli coraz więcej Dolnoślązaków.

- Zwłaszcza 30-latkowie szukają chleba, serów, kiełbas z naturalnych surowców i bez chemicznych dodatków - potwierdza Elisabeth von Küster, która z mężem przywróciła świetność pałacowi w Łomnicy, a teraz zabiega, by rolnicy produkowali regionalne przysmaki, wykorzystując naturalne, miejscowe produkty.

- Chodzi także o uratowanie tradycji, starych receptur, zwyczajów, wzorów - dodaje Joanna Dunin, współorganizatorka dożynek. Zapowiada, że zdrowych, regionalnych potraw można będzie wkrótce spróbować w Gospodzie Łomnickiej, która powstaje w folwarku.

Przebojem dożynek były nie tylko sery i chleb na zakwasie, ale także chrzanica, czyli zupa z serwatki. - Działa jak afrodyzjak - zachwala Bożena Sokołowska. Nigdy nie przypuszczała, że jej hodowla z kilku kóz rozrośnie się do 30 i że będzie wozić sery do Wrocławia. Tam co dwa tygodnie w restauracji Falanser przy ul. św. Antoniego odbywa się bazar ekologiczny. Wybiera się na niego Bronisław Makuchowski ze wsi Wieża koło Gryfowa. Hoduje owce i co jakiś czas wytwarza kiełbasę jagnięcą. - Samo mięso i przyprawy, wędzona u sąsiada - zachwala pan Bronisław. Kiełbasa pachnie ziołami i czosnkiem. - Jak przedwojenna - smakuje kawałek 86-letnia pani Joanna.

Kilogram kiełbasy jagnięcej kosztuje 50 zł. Dużo? - Gdy porówna się ze sprzedawaną w marketach, to tak - przyznaje pan Bronisław. - Ale ile w nich jest mięsa, a ile sztucznych składników? - pyta.

Podobnie jest z chlebem. Po żytni, razowy czy orkiszowy na zakwasie do Krzysztofa Wdowińskiego z Podgórzyna stoi kolejka chętnych. - Chleb jest smaczny, zdrowy, trzyma świeżość przez tydzień - wyliczają zalety.

Na brak klientów nie mogą narzekać Danuta i Henryk Bronowiccy z Gromadki koło Bolesławca. Ich nalewka jagodowa, grzybki czy własnej roboty dżemy mają niepowtarzalny zapach i smak.

Kora i Tomasz Szymocha z Zighthouse Centrum z Pobiednej k. Lubania częstują wegetariańskimi hamburgerami (z soją) i ciastkami ze śliwkami z ogródka. - Żyjemy i jemy zgodnie z naturą - podkreśla pani Kora.

Gospodarze, którzy prowadzą ekologiczne uprawy, potrafią zadbać o informację. - Wygugluje pani hasło "zioła Zięba" - wyjaśnia pan Karol. - Tam jest wszystko.

Polecamy te produkty. Są przepyszne i bez chemicznych dodatków Sery z gospodarstwa Kozia Łąka z Łomnicy. Twardy ser krowi jest z pieprzem, czarnuszką lub oregano. Kilogram kosztuje 45 zł. Tyle samo zapłacimy za twarożki z sera krowiego. Twardy ser kozi kosztuje 70 zł za kilogram. Talerz zupy chrzanicy - 5 zł.

Kiełbasa swojska z ekogospodarstwa w Trzcińsku. Robiona według starych receptur, bez żadnych konserwantów. Kilogram kosztuje 35 zł. Droższa jest kiełbasa jagnięca z gospodarstwa Makuchowskich z Wieży. Za 1 kg zapłacimy 50 zł.

Chleb na zakwasie z gospodarstwa Dom Pachnący Chlebem z Raszowa. Wytwarzany według starych receptur, z naturalnych i sprawdzonych składników. Kilogramowy chleb żytni, razowy albo ze śliwkami kosztuje 9 zł. Chleb orkiszowy - 15 zł.

Ciastko ze śliwkami z Zighthouse Centrum z Pobiednej. Kruche ciasteczko z nadzieniem śliwkowo-jabłkowym rozpływa się w ustach. Mąka, śliwki i jabłka - wszystko własne. Za smakołyk zapłacimy 1,50 zł. Pyszne są także dżemy i sałatki.

Miody z Barcinka od Danuty i Jana Kuców. Od akacjowych, po lipowe, gryczane i wrzosowe. Miody z Barcinka pachną łąkami. Są bez żadnych sztucznych dodatków. Za 40-gramowy słoiczek zapłacimy od 10 do 14 zł. Najdrożej kosztuje miód wrzosowy - 18 zł.

13-10-2009 11:21
Komentarze Brak komentarzy.
Dodaj komentarz Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Przeszukaj Karkonosze.ws
Szukaj:
Artykuły Newsy Forum Użytkownicy
Przetargi.pl i zamówienia publiczne
Turystyka - Wypoczynek - Wycieczki - Podróże - Travel - Noclegi - Urlop

Zdjęcia Karkonoszy Piekielna Dolina
Chojnik

» Bufet na stacyjce Harra...
» Harrachov Centrum
» Mumlavska Bouda
» Harrachov Kapliczka
» Harrachov hotel
» Harrachov Stacja
» Zamarzniety jeep na sta...
» Zamarznięta para
» Samotnik
» Zima pod Szrenicą
» Filmy o Karkonoszach

Karkonosze
Zobacz
Logowanie
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Przypomnij hasło

Zarejestruj się!
Użytkowników Online - gości online: 13
- zarejestrowanych: 331 / 0
- najnowszy: izer