To jeden z ostatnich takich domów modlitw na Dolnym Śląsku, ale od wojny rodzina Renaty Multon-Kozłowskiej składowała w nim jabłka i słomę.
- Tato, jako oficer Wojska Polskiego, sadził sady na Ziemiach Odzyskanych - opowiada pani Renata. - W Rząśniku dostał gospodarstwo. Poprosił o wydzierżawienie tego budynku, by miał, gdzie trzymać skrzynki z jabłkami. Potem postarał się o wykup. Póki żył, dbał o zabytek, naprawiał go, łatał dach.
Elisabeth von Küster pierwszy raz zobaczyła kościół w Rząśniku na początku lat dziewięćdziesiątych. - On był wtedy jeszcze w bardzo dobrym stanie. Oglądaliśmy go przy okazji, bo wówczas głównym celem naszej wycieczki był barokowy pałac - wspomina Elisabeth von Küster.
Opuszczonym zabytkiem zainteresowała się bardziej dopiero na początku 2007 roku, gdy od przyjaciół dowiedziała się, że bardzo ucierpiał w ciągu kilkunastu ostatnich lat. Dach praktycznie nie istniał, obiekt nadawał się jedynie do rozbiórki.
- Wtedy zaczęliśmy się zastanawiać, jak go uratować. Postanowiliśmy przenieść go do Łomnicy, w miejsce, w którym nie będzie stał pusty. Gdzie można go zagospodarować. Poprzedni prywatny właściciel zgodził się oddać dom modlitw za darmo. W częściach przewieziono go już do magazynu.
Nowa właścicielka szuka teraz funduszy na odbudowę. Zwróci się o dotację do ministerstwa kultury, liczy też na pomoc programów unijnych i prywatnych darczyńców. Dawny dom modlitw ma stanąć w rogu pałacowego parku, w miejscu gdzie do 1945 roku były zabudowania folwarczne.
- Stała tam XVIII-wieczna stodoła. Była podobnie zbudowana jak kościół - też z muru szachulcowego - mówi Elisabeth von Küster.
W przyszłości odbudowany kościół ma pełnić rolę domu spotkań. Będą odbywały się w nim koncerty, spektakle, spotkania religijne i wesela. Niestety, z jego oryginalnego wyposażenia zachowało się bardzo niewiele przedmiotów. To między nimi żeliwny krzyż z dachu świątyni.
Właścicielce pałacu w Łomnicy udało się odnaleźć oryginalny obraz, który zdobił niegdyś ołtarz. Po wojnie płótno zostało wywiezione do Frankfurtu nad Menem. Jego właściciel zgodził się jednak oddać go z powrotem, gdy kościół zostanie odbudowany.
Zabytek, który von Küsterowie przenoszą z Rząśnika do Łomnicy, ma ponaddwustuletnią historię. Luteranie z Rząśnika wznieśli swój dom modlitw w 1748 roku, dzięki dekretowi księcia Fryderyka II Wielkiego. Był skromny, bez wieży, bo po pożarze, który strawił znaczną część wsi brakowało mieszkańcom funduszy. Zastosowano ryglową konstrukcję z ceglanym wypełnieniem. Budynek spłonął w 1918 roku, ale zachęceni żarliwym kazaniem pastora parafianie natychmiast go zrekonstruowali, dbając o odtworzenie każdego szczegółu. Nadzór nad odbudową sprawował śląski konserwator Günther Grundmann.