Do tej pory jednak mało kto o tym wiedział, bo zakonnice co roku piekły piernikowe łakocie tylko dla swoich podopiecznych i obdarowywały nimi dobrodziejów klasztoru. Teraz piernik będzie promował Świebodzice, dlatego produkcja piernikowych ozdób - serc i gwiazd - trwa pełną parą już od początku listopada.
Siostry przygotowują ciasto według starej receptury, zgodnie z którą musi ono kilka tygodni leżakować, by potem pachnieć jak należy korzeniami. - Dzięki temu ciastka można trzymać w pudełku przez cały rok i nic się z nimi nie stanie. Nadal będą pachnące i smaczne - śmieje się siostra Olga, głównodowodząca przy produkcji pierników.
Będzie można je kupić najpierw na grudniowym jarmarku świątecznym, a potem na Międzynarodowych Targach Turystycznych w Mannheim.
Marzena Korona-Kruk, szefowa Wydziału Promocji, Informacji i Współpracy Zagranicznej Urzędu Miejskiego w Świebodzicach, twierdzi, że piernik stanie się niebawem symbolem miasta. Będzie go można kupić nie tylko podczas świąt czy walentynek - bo któż wtedy nie kupi ukochanej osobie słodkiego, piernikowego serca - ale przez cały rok.
- Mam wielką nadzieję, że żaden turysta przyjeżdżający do Świebodzic, nie wyjedzie z miasta bez świebodzickiego wypieku - dodaje Korona-Kruk. - A na świebodzicki piernik trzeba będzie dużo wcześniej składać zamówienia, ponieważ będzie należał do najbardziej elitarnej grupy pierników w Polsce. Dlatego wróżymy mu sukces - zachwala szefowa promocji