Karkonosze Karkonosze i Sudety
Dolny Śląsk / forum.wordlinx.com

Zdjęcia Karkonoszy Widok z Pyszałka
Karkonosze październik 2008

» Beata Makutynowicz
» Pożegnanie jesieni
» Jesiene barwy
» Jesienne widoki
» Jagodna 28-03-2011
» Skałka na Ślęży
» Kosciolek na Slezy
» Do schroniska Pod Labs...
» Bacówka na Okraju
» Srebrna Góra, patrol.
» Filmy o Karkonoszach

Karkonosze - artykuły » Kryształy z duszą
» Powojenne losy dawnego ...
» Droga Sudecka i Zakret ...
» Młyn św. Łukasza
» Kopalnia kwarcu Stanisl...
» Kosciol parafialny oo f...
» Spotkanie rowerzystow z...
» Bezwzględna zima
» Zamek Lenno 2010
» Mapa i kompas
» Linia przez Szklarska P...
» Gustaw Heinrich – pra...
» Rozne kije rozne dyscyp...
» Gory Sokole i Rudawy Ja...
» Pamiatkowy kamien w Szk...
» Uważaj na burze!
» Chojnik
» Szlak Waloński
» Izery radonowa woda zdr...
» Strefy treningowe w Nor...

Karkonosze
Ratownicy GOPR niosą pomoc GOPR KarkonoszeDo wyruszenia z pomocą ofiarom górskich wypadków bez względu na porę roku, dnia i stan pogody zobowiązuje ich przysięga. W ciągu 57 lat działalności w Karkonoszach uratowali zdrowie, a czasem i życie tysięcy turystów, którym przydarzyło się nieszczęście. Z ratownikami Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego dyżurował Rafał Święcki.

W dyżurce GOPR w Karpaczu przy dolnej stacji kolei linowej ratownicy pojawiają się punktualnie o 8.00. Zespół ratunkowy tworzą: Zbigniew Nakielski, ksywa "Stryjek" (61 lat - najstarszy zawodowy ratownik w grupie karkonoskiej GOPR) i Marcin Dobas, ratownik ochotnik (lat 27), który na dyżury dojeżdża aż spod Warszawy. Miłością do gór zaraził go ojciec - uczestnik wielu wypraw wysokogórskich. Dowodzi Olaf Grębowicz - lat trzydzieści siedem, w GOPR-ze od lat szesnastu. Ich służba potrwa 10 godzin.

Poranek zajmują przygotowania. Ratownicy sprawdzają sprzęt i pojazdy. Odpalają silniki terenowego landrovera i czterokołowego motocykla, nazywanego przez nich bzykiem. Latem zastępuje je śnieżny skuter. Gdy nie ma śniegu, do transportu rannych służy wózek alpejski z kółkiem lub nosze z wygiętymi nosiłkami, które można założyć na barki. Łatwiej je nieść w trudnym terenie.

Wszystko gotowe. Czekają na zgłoszenia. Jeśli coś się wydarzy w górach, ratowników w Karpaczu powiadomi dyżurny ratownik ze stacji centralnej GOPR-u w Jeleniej Górze. Pod jego opieką są całe Sudety Zachodnie - w sumie ponad 3 tys. kilometrów kwadratowych. Zgłoszenia napływają pod ich alarmowy numer: 985. - Zdarza się też, że ludzie dzwonią pod numery policji, zwykłego pogotowia lub ogólny numer alarmowy 112. Ale bez względu na to, jaki numer wybiorą, zgłoszenie trafi do GOPR-u - tłumaczy Olaf Grębowicz.

W grupie karkonoskiej jest trzynastu ratowników zawodowych. Ochotnicy ich wspierają. Za udział w akcjach nie otrzymują wynagrodzenia. GOPR zapewnia im ubiór, wyposażenie i profesjonalne szkolenia. Zawodowi dostają też pensje - około 1600 zł.

Dzień mija spokojnie. Turystów w górach niewielu, od wycieczek odstrasza deszczowa aura. Sezon zacznie się dopiero za dwa tygodnie. Można porozmawiać. - By zostać ratownikiem, marzyłem już jako dziecko. Gdy chodziłem do szkoły, ratownicy byli dla mnie i moich kolegów prawdziwymi autorytetami - wspomina "Stryjek", urodzony w Karpaczu, w młodości członek kadry narodowej w saneczkarstwie. - O goprowcach w Karpaczu się mówiło, chodziliśmy podglądać, jak jeżdżą na nartach. Pamiętam, że strasznie chciałem mieć czerwony sweter, jaki nosili wówczas ratownicy - dodaje "Stryjek", który ubrał go już w 1976 roku. W zawodowej służbie jest od 24 lat. Wcześniej był też milicjantem, ale przeszedł na mundurową emeryturę po 15 latach pracy. A skąd ta ksywa? - Większość z nas ma przezwiska. To wygodne, bo na przykład gdy wisisz na ścianie i krzyknąłbyś: "Zbychu, daj mi karabinek", a Zbyszków jest dwóch albo trzech, to mogliby cię zasypać tymi karabinkami - uśmiecha się Nakielski. - "Stryjek" zaczął do mnie mówić mój prawdziwy bratanek, którego wciągnąłem do GOPR-u. I się przyjęło.

Po 15.00 tracę nadzieję (choć właściwie powinienem się cieszyć), że na dyżurze ktoś wezwie ratowników. Pogoda się pogarsza, turystów coraz mniej. GOPR-owcy nie narzekają, zimą nie mogą sobie tak spokojnie posiedzieć. - Gdy Kopa zamieniała się w lodową górę, zdarzało się, że w ciągu jednego dnia wychodziliśmy czternaście razy. Podczas jednej z interwencji widzieliśmy, jak facet koziołkując, leci z góry. Zatrzymał się przy nas, na drzewie. Chcieliśmy mu pomóc, a klient w szoku zaczął uciekać do góry. Nie goniłem go, bo na pomoc czekała w innym miejscu ranna narciarka i jej dzieci. Później okazało się, że wsiadł na wyciąg i... stracił przytomność. Miał połamany mostek, miednicę i wstrząśnienie mózgu. W takim stanie przeszedł osiemset metrów pod górę - opowiada "Stryjek".

Najbardziej pamięta, niestety, te najtragiczniejsze akcje, w których zginęli ludzie. W latach 80. turystka z ówczesnej Jugosławii zsunęła się ze zbocza tak nieszczęśliwie, że nadziała się na wystającą gałąź. Ratownicy zwieźli ją na dół, ale karetka pogotowia spóźniała się. Kierowca był znany z tego, że... się nie spieszył. Zanim przyjechał, turystka zmarła. Ratownicy postanowili jakoś odegrać się na "spóźnialskim" pracowniku pogotowia. Gdy w końcu się zjawił, zamarkowali akcję reanimacyjną i włożyli kobietę do karetki. Dopiero w drodze do szpitala obsługa karetki zorientowała się, że wiezie ciało. Kierowca, po skardze ratowników, poniósł poważne konsekwencje dyscyplinarne.

Zdarzały się też interwencje absurdalne - jak na przykład wieloosobowa wyprawa poszukiwawcza... skutera. Zgubił go w górach dzierżawca jednego ze schronisk. Podczas przejażdżki spadł z siodełka i nie potrafił odnaleźć pojazdu. Po kilku godzinach skuter odnaleziono. Właściciel niepokornego pojazdu okazał się jednak niewdzięcznikiem. Trudu ratowników nie wynagrodził nawet kolacją.

Dyżur kończy się po 18.00. Ratownicy z Karpacza nie odnotowali żadnej interwencji.

Rafał Święcki - POLSKA Gazeta Wrocławska
27-06-2009 14:32
Komentarze Brak komentarzy.
Dodaj komentarz Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Przeszukaj Karkonosze.ws
Szukaj:
Artykuły Newsy Forum Użytkownicy
Przetargi.pl i zamówienia publiczne
Turystyka - Wypoczynek - Wycieczki - Podróże - Travel - Noclegi - Urlop
Forum karkonoskie » Ciekawe spotkania
» Sklep Firmowy HiMountai...
» DUCHY,STRACHY ITP.
» wybiera sie ktos w kark...
» ktos chetny na krotki w...
» Poszukuje literatury Wi...
» Poruszanie sie po Karko...
» Wydawnictwa Karkonosze
» Opowiadania o Karkonosz...
» Mapa szlaki kilometraz
» Oznakowanie szlaków
» Schronisko Odrodzenie
» Kozie Grzbiety - szlak
» oszpecanie Karkonoszy
» WIELKIE WĘDROWANIE
» Wiosna 2011
» Kurs dla studentow abso...
» Willa pod Zegarem - pol...
» Zostan administratorem ...
» Masakra

Zobacz
Logowanie
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Przypomnij hasło

Zarejestruj się!
Użytkowników Online - gości online: 11
- zarejestrowanych: 327 / 0
- najnowszy: sarna77771