- Ciągle słyszeliśmy, że kolej nie ma na takie inwestycje pieniędzy, że w programie rządowym też brakuje środków. Ale gdy w zeszłym roku minister infrastruktury powiedział, że w Funduszu Kolejowym jest 40 mln złotych, to postanowiłem walczyć o te pieniądze - dodaje M. Zawiła.
Jego zdaniem ostatnie zapowiedzi PKP o zawieszeniu połączeń na odcinku Jelenia Góra - Szklarska Poręba to zabieg ze strony kolei, który ma doprowadzić do do uzyskania jak największego dofinansowania do przejazdów.
- Z jednej strony kolejarze mówią, że stan techniczny torowiska na tym odcinku jest zły, a z drugiej strony w Regionalnym Programie Operacyjnym jest 8 mln złotych zabezpieczonych na inwestycje na tej linii. A kolej, póki co, nie złożyła jeszcze wniosku - dodaje Jerzy Pokój, przewodniczący sejmiku wojewódzkiego.
Kolejnym źródłem finansowania inwestycji na liniach kolejowych mógłby być, zdaniem M. Zawiły, rządowy program "Kruszywa" zmierzający do ograniczenia kołowego transportu kruszyw i przewozu kopalin koleją.
- Jeśli w regionie jeleniogórskim i wałbrzyskim wydobywa się kilkadziesiąt procent wszystkich kruszyw w Polsce, to w interesie wszystkich powinien być rozwój infrastruktury kolejowej, bo w związku z boomem w budownictwie związanym z przygotowaniami do Euro, wydobycie wzrośnie.