Dzięki temu na głowy parafian nie będzie już kapało z dachu kościoła w Chełmsku Śląskim, 4 barokowe obrazy w kościele w Henrykowie doczekają się konserwacji, a kościół w Grudzy zostanie odwodniony.
- Budynek dosłownie pęka na pół. Dzięki Unii Europejskiej osuszymy mury, sklamrujemy ściany i uratujemy zabytek - cieszy się ks. Ryszard Kamyk, który na remont dostał 80 tysięcy złotych, choć starał się o 2 razy wyższą kwotę.
- Tak dzieliliśmy pieniądze, by skorzystało z nich jak najwięcej wnioskodawców - tłumaczy Anna Szejda z biura prasowego dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego we Wrocławiu. Parafie złożyły prawie 300 wniosków. Najwięcej, bo 150 tys. zł przeznaczono na prace konserwatorsko-restauratorskie przy figurze św. Trójcy w Lądku-Zdroju. Najmniej, bo 7 tys. zł, dostała parafia w Słupie na wykonanie radiowego systemu alarmowego i przeciwpożarowego w kościele w Sichowie.
Bardzo wiele spośród prawie 1500 kościołów na Dolnym Śląsku nadal jest w opłakanym stanie technicznym. Wymagają olbrzymich nakładów na remonty. Proboszczowie się cieszą, bo staranie się o pieniądze na ten cel jest coraz prostsze. W ubiegłym roku z budżetu województwa dofinansowano 86 inwestycji związanych z ochroną zabytków na Dolnym Śląsku. Pochłonęło to 4,5 mln zł. I tylko 8 z nich nie dotyczyło parafii.
- Dzięki tym pieniądzom wyremontowaliśmy 2 kościoły - mówi ks. Kazimierz Żak z Pławnej Górnej. W tym roku parafia nie dostała dotacji.
Również proboszcz Jan Maciołek będzie musiał wstrzymać się z renowacją ołtarza w kościele w Nowej Wsi.
- Prosiliśmy o 23 tysiące złotych, jednak nie udało się. Za rok spróbujemy ponownie - zapowiada.
Pieniądze z Unii Europejskiej trafiły do 64 dolnośląskich parafii
Oto ich lista:
Dotacje mniejsze niż 40 tys. zł trafią do kościołów w: Koniowie, Sichowie, Międzylesiu, Kamieńczyku, Łażanach, Ciechanowicach, Borku Strzelińskim, Żelaźnie, Luboradzu, Nasławicach, Prusach, Złotoryi, Jeżowie Sudeckim.