Sam przez pięć lat wnosił w plecaku na górę wszystkie narzędzia i materiały budowlane. Kilkadziesiąt ton rocznie na wysokość 1058 m n.p.m.! Codziennie i z mozołem pokonywał w ciągu godziny trasę dzielącą dom od budowanego schroniska. Od siedmiu lat wwozi już wszystko samochodem terenowym. Jest o wiele łatwiej i szybciej.
/../ Widać je nawet spod dolnej stacji wyciągu na Szrenicę. Na razie w schronisku turyści mogą napić się jedynie herbaty i podziwiać przepiękne widoki na Góry Izerskie, Karkonosze, Góry Kaczawskie i całą Kotlinę Jeleniogórską. Wkrótce Gołba zacznie urządzać część restauracyjną, a później sypialną.
/.../
Na początku XIX wieku szczyt Wysokiego Kamienia był licznie odwiedzany przez kuracjuszy ze Świeradowa i wędrowców. Po II wojnie światowej obiekt popadł w ruinę, wyposażenie rozkradziono. W 1963 roku został zrównany z ziemią. Teraz odzyskuje dawny blask.
Sporo zostało jeszcze do zrobienia. Chodzi głównie o doprowadzenie wody i prądu. Już na wiosnę wody będzie szukał różdżkarz, a prąd popłynie z wiatraków, które właściciel schroniska zamierza ustawić na wzgórzu. Przy głównym budynku stanie również kilkumetrowa wieża widokowa, która była w tym miejscu przed wojną."