- Gramy od czasu do czasu - przyznał pan Władysław, który zdecydował się na partyjkę z kolegą. Przychodzą tu od wielu lat i jak mówią, dobrze, że w mieście jest takie miejsce. Szachistów nie rozpraszają przypadkowi przechodnie, którzy przyglądają się grającym.
- Grywam czasem z kolegami - powiedział Mariusz Kamiński z Jeleniej Góry, który przechodził obok i zatrzymał się na chwilę.
Niestety, w mieście nie ma wielu takich miejsc. Przy Bankowej w minionym tygodniu było tylu chętnych do gry, że niektórzy musieli przynieść własne plansze i grali siedząc na ławeczce.
Skoro królewska gra cieszy się tak dużym zainteresowaniem, władze miasta powinny pomyśleć o dostawieniu kilku stołów. Wydaje się, że w tym przypadku są w szachu.