 |
Sztolnia Książęca |
 |
Jedna z historii kopalnianych tłumaczy dlaczego jedna ze sztolni - Książęca - odbiega w swoim pokroju od ówczesnych standardów. Jej wysokość ok. 2,5 metra jest zdumiewająca, jeżeli się ją porówna do przeciętnych chodników z tamtego okresu. Ponieważ wydobycie każdego metra sześciennego skały jest potężną pracą, górnicy wykonywali chodniki o minimalnym, możliwym do przejścia przekroju. Znajdowane są przeciski o wysokości 30 cm. W sztolni Książęcej wykonali chodnik, w którym nie tylko spokojnie każdy może stać. Ba, nawet wyciągniętą ręką nie dotknie stropu. Jakie jest więc wytłumaczenie?... Podobno Książę tych ziem chciał poznać pracę gwarków, nie w smak mu jednak było chodzenie z przygiętym karkiem. Zażyczył więc sobie takiego korytarza, którym nie tylko będzie mógł się spokojnie przejść, ale i przejechać konno.
Tylko ciekawe, jak ten koń miał w tej sztolni zawrócić? Ponieważ ciągnie się ona przez około kilometr bez żadnych odgałęzień, a wąska jest tak, że dwoje ludzi obok siebie przejdzie, ale troje, to już ni hu, hu. Czy Książę musiał przejechać ten kilometr, aby ktokolwiek mógł się z kopalni wydostać?
Na ścianach i stropie widoczne pociągnięcia żelazka. (Kto wie co to jest żelazko górnicze? W herbie górniczym jest perlik i żelazko, ale które jest które? Zabij - a nie wiem.) Atutem sztolni, jest to, że jest sucha. Nie ma odgałęzień, nie można się więc zgubić. Wystarczą latarki i cała rodzina może wyruszać na podbój. Wejście do sztolni leży przy drodze, kilkaset metrów za kamieniołomem i sztolnią Czarną. Łatwo je rozpoznać, gdyż jest "ozdobione" starą żelazną kratą.
Wykorzystano fragmenty przewodnika "Złoty Stok i okolice" autorstwa Antoniego Muszera i Wiktora Lubienieckiego.
Dodany przez: