Karkonosze Karkonosze i Sudety
Dolny Śląsk
Karkonosze - artykuły » Golebiewski Karpacz opi...
» Kryształy z duszą
» Powojenne losy dawnego ...
» Droga Sudecka i Zakret ...
» Młyn św. Łukasza
» Kopalnia kwarcu Stanisl...
» Kosciol parafialny oo f...
» Spotkanie rowerzystow z...
» Bezwzględna zima
» Zamek Lenno 2010
» Mapa i kompas
» Linia przez Szklarska P...
» Gustaw Heinrich – pra...
» Rozne kije rozne dyscyp...
» Gory Sokole i Rudawy Ja...
» Pamiatkowy kamien w Szk...
» Uważaj na burze!
» Chojnik
» Szlak Waloński
» Izery radonowa woda zdr...

Forum karkonoskie » Najpiekniejsze zakatki ...
» Schronisko Odrodzenie
» Szlaki piesze
» w sprawie wyciagu na sz...
» Poruszanie sie po Karko...
» Tesknie za Karkonoszami
» wybiera sie ktos w kark...
» Ciekawe spotkania
» Sklep Firmowy HiMountai...
» DUCHY,STRACHY ITP.
» ktos chetny na krotki w...
» Poszukuje literatury Wi...
» Wydawnictwa Karkonosze
» Opowiadania o Karkonosz...
» Mapa szlaki kilometraz
» Oznakowanie szlaków
» Kozie Grzbiety - szlak
» oszpecanie Karkonoszy
» WIELKIE WĘDROWANIE
» Wiosna 2011

Tragiczny finał wyprawy harcerzy do jaskiń Jelenia Góra18-letni Maksymilian D. i jego trzy lata młodszy kolega, Marek P. nie żyją. Obaj należeli do 18. Górskiej Drużyny Harcerzy Starszych "Cień" w Jeleniej Górze. W sobotę, razem z instruktorem, 31-letnim Przemysławem W., doświadczonym płetwonurkiem i skoczkiem spadochronowym, oraz jeszcze jednym harcerzem, pojechali do jaskiń na górze Połom w Wojcieszowie.

- Mieli tam jechać na biwak, ale była zła pogoda, więc wybrali się na jednodniowy wypad w góry - mówi Marian Łata, komendant hufca ZHP w Jeleniej Górze.

Przez kilka godzin penetrowali jaskinie. Wyszli z nich bardzo ubrudzeni. Poszli umyć się do zalanego, starego kamieniołomu. Jeden z harcerzy mył się przy samym brzegu. Maksymilian i Darek weszli trochę dalej. Nagle zapadło się pod nimi dno. Obaj mieli na sobie ciężki sprzęt grotołazów. Błyskawicznie zniknęli pod wodą.

Przemysław W. rzucił się na pomoc. Jednak bez butli tlenowej nie udało mu się dotrzeć do topiących się. Zaczął wzywać pomoc. Przypadkowy przechodzień zaalarmował policję. Przyjechali płetwonurkowie ze straży pożarnej w Legnicy i Złotoryi. Kierownik akcji pozwolił Przemysławowi W. uczestniczyć w poszukiwaniach. Dał sprzęt. Instruktor od razu dotarł do ciał chłopców. Strażacy go asekurowali.

Niestety. Na reanimację było za późno.

- Przesłuchaliśmy Przemysława W. jako świadka. Przekażemy materiały prokuraturze. Ta zadecyduje, co dalej - wyjaśnia mł. asp. Piotr Klimaszewski ze złotoryjskiej policji.

Przemysław W. jest w szoku. Podobnie jak harcerz, który uczestniczył w eskapadzie. Obaj są pod opieką psychologa.

- Jesteśmy zdruzgotani - mówi cicho Marian Łata.

Edyta Golisz, Tomasz Woźniak - POLSKA Gazeta Wrocławska
www.naszemiasto.pl
20-05-2008 12:10
Komentarze Brak komentarzy.
Dodaj komentarz Zaloguj się żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Przeszukaj Karkonosze.ws
Szukaj:
Artykuły Newsy Forum Użytkownicy
Przetargi.pl i zamówienia publiczne
Turystyka - Wypoczynek - Wycieczki - Podróże - Travel - Noclegi - Urlop

Zdjęcia Karkonoszy Chełmiec
Góry Wałbrzyskie

» Bufet na stacyjce Harra...
» Harrachov Centrum
» Mumlavska Bouda
» Harrachov Kapliczka
» Harrachov hotel
» Harrachov Stacja
» Zamarzniety jeep na sta...
» Zamarznięta para
» Samotnik
» Zima pod Szrenicą
» Filmy o Karkonoszach

Karkonosze
Zobacz
Logowanie
Login:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Przypomnij hasło

Zarejestruj się!
Użytkowników Online - gości online: 16
- zarejestrowanych: 331 / 0
- najnowszy: izer